Mik Mak na feriach – cz. II

 

Jak zapewne pamiętacie kochani, ostatnio zostawiliśmy Mik Maka na stoku kiedy podczas kursu, ćwiczył wykonanie triku, znanego pod nazwą Shift. Nie wiemy czy pamiętacie, ale w wielkim skrócie Shift polega na tym, że podczas lotu ciało nie zmienia pozycji, a deską wykonujesz skręt o 90 stopni po czym wracasz do pozycji wyjściowej i lądujesz. Trik ten wygląda trochę jakby ktoś zamierzał zrobić obrót o 180 stopni i w połowie się rozmyślił. Kochani, jest to jeden z trudniejszych trików dla początkujących i amatorów. Wykonanie go, zasadniczo sprawia, że stajesz się już osobą zawansowaną w tym bądź co bądź, trudnym sporcie.

Mik Makowi po wielu próbach oczywiście udało się wykonać ten trudny trik. Gdy wylądował, podskoczył z radości. Jemu się udało. Po dwóch latach treningów mógł w końcu pochwalić się tym, że zrobił bardzo trudny trik. Oczywiście przyciągnęło to uwagę naprawdę wielu osób. Sam Mik Mak, pierwsze co zrobił po wylądowaniu to sięgnięcie do kieszeni po swoje zaufane pastylki cukrowe o różnych smakach. Ich smak sprawił, że Mik Mak zyskał energię do kolejnych działań. Jednak zanim mógł cokolwiek zrobić, czekała na niego ogromna niespodzianka. Podszedł do niego pewien mężczyzna. Na oko w wieku 30-40 lat spod którego kurtki wystawał dostojny garnitur i krawat. Mężczyzna uśmiechnął się niezwykle promiennie po czym podał Mik Makowi rękę i przedstawił się. Oto ku zdumieniu wszystkich a i również samego Mik Maka okazało się, że rozmawiał on z prawdziwym łowcą talentów. Jak opowiedział mężczyzna miał on w zwyczaju często przyjeżdżać na stoki i przyglądać się młodym pasjonatom sportu. Sam kiedyś startował w zawodach i od zawsze wiedział, że największe talenty znaleźć można nie w renomowanych klubach lecz właśnie na zwykłych stokach. Tutaj właśnie odkrył Mik Maka, którego próby wykonania Shifta, obserwował już od jakiegoś czasu. Widział w chłopaku zarówno talent jak i również pasję do sportu. A to właśnie są dwa najważniejsze elementy w osiąganiu sukcesu. Mik Mak z uwagą słuchał, co łowca talentów miał mu do powiedzenia. A Mik Mak z coraz większą uwagą i zdziwieniem słuchał wywodów agenta. W końcu mężczyzna spojrzał na Mik Maka i powiedział, że chciałbym żeby chłopak wziął udział w najbliższych zawodach juniorów.

Mik Mak prawie upadł z wrażenia, kiedy usłyszał tą propozycję. Nogi zatrzęsły się pod nim, ale starał się zachować powagę i postawę pewnego siebie, młodego sportowca. Mik Mak bez wahania zgodził się spróbować swoich sił podczas zawodów. Oczywiście miał przed tym obawy. Jednak wiedział, że do odważnych świat należy. Wziął więc do ust kolejną pastylkę cukrową i uśmiechnął się pod nosem. Wiedział, że czeka na niego zupełnie nowa przygoda. Gdy poczuł smak swoich ulubionych Mik Maków wiedział jedno. Jego następnym celem będzie, zostanie profesjonalnym sportowcem i kolejnym mistrzem snowboardu. Czy mu to się uda? Cóż, nie potrafimy przewidywać przyszłości. Jedno jednak wiemy na pewno. Mik Mak z pewnością zrobi wszystko żeby osiągnąć sukces w tej materii.

 

Wyniki konkursu z I części przygód (link):

1. Natalia Olejarz

2. Sylwia Jarka

3. Honorata Osowska

4. Marta Bałys

5. Łukasz Bajorek

6. Mariola Łukasz

7. Justyna Zosia Goły

8. Sylwia Peszko

9. Dominika Bogacka

10. Kuba Bień

 

Wyniki konkursu z okazji Dnia Kobiet (link):

Kwiatek: Dla męża Pani Wiesławy Tomaszewskiej

1. Dzbanek: Wiesława Tomaszewska 

2. Dzbanek: Emilia Stefek

3. Dzbanek: Kazik Woźniak